"Bieg q Przepaści"
"Cotton Blues"
"Dzikie Serce"
"Dzikie Serce Trans"
"Homo Politicus"
"Jimi Forever"
"Kierowca - Killer"
"Lejdi"
"Manyak"
"Miłość Bezz Granitz – Modlitwa"
"Miłość Bezz Granitz – Modlitwa ( Arabian Dance )"
"Odliczanie"
"Pająq"
"Pjur Kjur"
"Shoot"
"Szczęście, Potoczne Reggae"
"Układ Gwiazd"

Bieg q Przepaści

Posłuchaj coś ci powiem dziś
przebrałaś miarę w czynach swych
oplułaś podłą mową swą
niech ktoś zatrzyma twoją dłoń

Chęć dominacji w sobie masz
gdy pokazujesz światu twarz
niechęci pełną, pełną zła
Ten stan agresji długo trwa
Ten stan agresji długo trwa

Dla swego dobra wstrzymaj bieg
bieg ku przepaści - przecież wiesz
Jeśli nie zmienisz teraz się
nie mam wyboru - rzucę cię
nie mam wyboru - rzucę cię

Posłuchaj coś ci powiem dziś
i lepiej uwierz – radzę, gdyż
plugawy język utnę ci
jak Jurandowi Krzyżak zły
Wtedy przestaniesz już na bank
światu złorzeczyć, no a ja
wyluzowany na 102
będę ci puszczał techno-punk
będę ci puszczał techno-punk

Cotton Blues

Od dziecka lubiłem Levis'y
Pewnie ten krój tak bardzo leżał mi
Pierwszą parę zdobyłem za klaser
Pełną łat i spraną tak jak tylko mogła być

Gdy na balangę w nich przychodziłem
chłopakom gula latała, że ho ho
a jak je na jubel ubierałem
u dziewczyn miałem rezon, że aż hej

Te dżinsy miały duszę
Ja to czuję, ja to wiem
Możecie śmiać się ze mnie
ja naprawdę mam to gdzieś

Dzikie Serce

Jeśli masz na miłość chęć
odrzuć maskę odkryj twarz
Rozwiń skrzydła w słońce wejdź
sobą bądź bo w miłość grasz
Miłość, w miłość grasz. Miłość

Nie myśl wcale, nie trać słów
bądź jak orzeł, bądź jak wiatr
wyłącz normy daj na luz
niech zatańczy cały świat

Niech zatańczy cały świat, niech zatańczy świat
Niech zatańczy cały świat, niech zatańczy świat

Zrób to teraz, zrób to wprost
żadnych zasad, żadnych kłamstw
Tłum i tak już skazał cię
więc zlekceważ i daj głos

Więc daj głos, daj głos i daj głos, głos
Więc daj głos, daj głos i daj głos, głos

Poczuj wolność, rozkosz czuj
poczuj wolność, rozkosz czuj
Odrzuć konwenansów strój
Po co dzikość serca kryć?

Po co dzikość serca kryć ? Po co dzikość serca kryć ?
Po co dzikość serca kryć ? Po co dzikość serca kryć ?

Dzikie Serce Trans

Po co dzikość serca kryć?
Po co? Po co? Po co? Po co?

Jeśli masz na miłość chęć
Po co dzikość serca kryć?

Po co dzikość serca kryć?
Po co? Po co? Po co? Po co?

Jeśli masz na miłość chęć
Po co dzikość serca kryć?

Homo Politicus

Więc nie wie czy w prawo i nie wie czy w lewo,
nie wie co przed nim, lecz wie co było z tyłu.
I chociaż nie chce najedzie na drzewo o!
Będzie takim jakim był wczoraj.

Potrząsa szabelką, duma w oku błyska,
inteligencja mu z pyska tryska a!
Homo politicus, bohater znad Wisły.
Czci liberum veto, bo umysł ma ścisły

A ty czy rozumiesz?, rozumiesz to wszystko,
czy wiesz jaki jest sens i jaki kierunek.
Co uczyniłeś by było inaczej?
Czy powiesz mam dosyć? czy wstąpisz w mrowisko oo!

Jimi Forever

Twoje usta to moja obsesja.
Szukam ich smaku w innych ustach jeszcze,
chodź czas minął tak dawno odeszłaś.
Ja nie mogę zapomnieć, ja zapomnieć nie chcę.

Zapomnieć nie chcę !

We śnie przywołuję często twoją postać.
Czuję pieszczotę twych gorących dłoni.
Nadchodzi chwila gdy trzeba się rozstać.
Mam oczy wilgotne i znów cały płonę.

Cały płonę ! Cały płonę !

W tym płomienu co mnie tak obejmuje
nie czuję bólu, nie doznaję lęku.
Jest wręcz odwrotnie – mam ochotę płonąć.
Chcę ciągle przedłużać tę słodką udrękę.

Słodką udrękę ! tę słodką udrękę!

Kierowca - Killer

Jadę, po prostu jadę wszystko jedno gdzie
Byle do przodu, byle jak, człowieku nie bój się
Wypiłem 2 browary i wódki tylko dwie
Jestem super kierowcą, człowieku nie bój się

Skończyłem kurs rajdowy, kontrolowany poślizg znam
Jestem kierowcą wyborowym i o przechodnia zdrowie dbam

Co tam drogówka mały ból, mogą wziąć prawo jeśli chcą
Za miesiąc zwrócą będzie cool, ja wtedy gazu i pod prąd
Wypiłem dwa browary i wódki tylko dwie
Jestem super kierowcą, człowieku nie bój się

Lejdi

O lejdi lejdi lejdi lej nie odrzucaj mnie
na pętli losu mego życia zawisł cień
Nie karmisz mnie tęsknotą, nie czuję w sobie nic
skulony w kącie czekam aż nadejdzie świt

Już teraz wiem co robić mam
już teraz wiem jak pokonać czas
Odpalam lont eksploduje strach
Już teraz wiem, że nie będę sam, sam

O lejdi lejdi lejdi lej wybacz to nie sen
nie będę konał teraz, nie zabijesz mnie
Czy musisz tyle gadać? przecież wszystko wiem
Spróchniały mózg w mojej głowie, lecz nie poddam się

Bridge
O lejdi to nie jest sen
nie zabijesz, nie zabijesz mnie!"

Manyak

I mówisz dość nie patrząc w oczy
wiem że tym razem chcesz to zrobić
Znów będę wracał do ścian pustych
znowu oblałem test z wierności

To jest maniak, to jest maniak sexualny!
To jest maniak, to jest maniak sexualny!

Sprawa jest jasna nie od dzisiaj
pokusą pokus są piękne panny
Chyba się muszę zacząć leczyć
bo jestem maniak sexualny

Więc błagam wybacz raz ostatni
będę jak wierny husky sfora
Co noc warować u twego łoża
będę na każde zawołanie

Miłość Bezz Granitz – Modlitwa

Gdy puste domy naszych wspomnień
w pył się obrócą jak domki z kart
Zimny księżyc zapłacze srebrem
anioły spiszą bilans strat

Where are the snows of yesteryear
Ciało I krew zastygły w kamień
W mrokach kosmosu żadnej iskry
Echa miłości coraz dalsze

I w tym logicznym tańcu planet
choć uczuć trudno się doszukać
trzeba bez końca miłość budzić
choćby się zdała dla sztuki sztuką

Miłość Bezz Granitz – Modlitwa ( Arabian Dance )

Gdy puste domy naszych wspomnień
w pył się obrócą jak domki z kart
Zimny księżyc zapłacze srebrem
anioły spiszą bilans strat

Ciało i krew zastygły w kamień
Echa miłości coraz dalsze

I w tym logicznym tańcu planet
choć uczuć trudno się doszukać
trzeba bez końca miłość budzić
choćby się zdała dla sztuki sztuką

Odliczanie

Dziś naprawdę mnie wkurzyłaś, popełniłaś mega błąd,
dość mam twej zazdrości miła biorę klocki idę stąd.
Twoja miłośc to nie miłość, posiadanie manią jest,
lecz niestety się skończyło, cztery trzy dwa jeden cześć.
Chciałabyś bym w klatce złotej stał na baczność noc i dzień,
ja nie jestem psem czy kotem, nie chcę wyć o każdy kęs.

Twoja miłośc to nie miłość, posiadanie manią jest,
lecz niestety się skończyło, cztery dwa trzy jeden cześć.
Chciałabyś bym w klatce złotej stał na baczność noc i dzień,
ja nie jestem psem czy kotem, nie chcę wyć o każdy kęs.
Dość już się tu nagadałem, tracę tylko cenny czas
Na loterii los przegrałaś – trzy dwa jeden – nie ma nas

Pająq

Wczoraj znalazłem pająka, był wielki i włochaty,
miał bardzo długie nogi, sięgały aż po głowę.

I zamarło we mnie serce, gdy spojrzał prosto w oczy
i zaszlochałem w męce, tak lęk psychikę stoczył.

No ale przecież pająki są ślepe, tak mówią mi w szkole.
Ten jednak patrzył badawczo, kruszył skutecznie wolę.

I powiedział do mnie: Człowieku,
i powiedział do mnie: Człowieku, zastanów się.
Ty też kiedyś byłeś ślepy, ty też kiedyś miałeś 8 nóg..
I powiedział do mnie: Człowieku,
I powiedział do mnie: zastanów się.
Ty też kiedyś byłeś ślepy, ty też kiedyś miałeś 8 nóg.

W cichym kącie znalazłem pająka i przejrzałem na oczy,
bo odnalazzłem brata.
Pająk to nasz brat. Tak !!! Pająk to nasz brat.
Tarantule zaś i podobne istoty rodzeństwem nazwałbym wyrodnym !!!

Pjur Kjur

Daj mi siłę, daj mi moc bym przetrwać mógł,
twoje imię napisałem własną krwią.
I nie skłamię, gdy zapytasz mnie o czas
i nie skłamię, gdy zapytasz mnie o sens.

Daj mi siłę, daj mi coś bym podniósł się
Podejdź bliżej właśnie teraz powiedz tak
właśnie teraz powiedz mi,
i nie szukaj w sobie dobra ani zła

Wiele lat wiele dni, wiele godzin przeszło w nic.
Czy ja sam własnie dziś muszę płacić za swe sny,
za swe sny.

Daj mi siebie, daj mi to czego chcę,
uwierz we mnie, nie zamykaj za mną drzwi,
bo nie skłamię gdy zapytasz mnie o czas
i nie skłamię gdy zapytasz mnie o sens.

Shoot

Rozpal ogień, popłyń wbrew
uwierz w sens i w siebie wierz
Dłoń zaciśnij, śmiej się w głos
usłysz śpiew, on da ci moc

Tańcz gdy wszystko przeciw jest
Tańcz gdy chce Cię zalać krew
Tańcz gdy czujesz pusty gest
Tańcz gdy głupcy smieją się!

Piękno dnia oślepi Cię
i poczujesz prawdy smak
Z objeć tłumu wyrwiesz się
w nowej szacie ujrzysz świat
Ten przeklęty świat! świat! świat!

Szczęście, Potoczne Reggae

Codziennie rano budzę się
i widzę cię w mych ramionach.
I to jest szczęście obok mnie
i tak ma zostać niech ja skonam ooo !

Jesteś lodowej szczytem góry,
wciąż tajemnicza jak perski kot.
Jednym uśmiechem skraplasz chmury
Jestem odporny na całe zło

Jesteśmy stworzeni dla siebie
Jesteśmy stworzeni dla siebie
I żyje nam się, i żyje nam się
I żyje nam się jak w niebie

Jesteśmy stworzeni dla siebie,
to jasne jest jak słońce.
Żyjemy sobie jak w niebie,
perła i masa perłowa

Układ Gwiazd

Jeśli spojrzysz na ten świat, zauważysz układ gwiazd
Dobro, zło splatają się, czasem nie wiesz co na dnie
Czasem nie wiesz co na dnie

Rano budzisz się ze snu i z nadzieją patrzysz w dzień
Przed wieczorem brak już tchu, za jasnością kroczy cień

Chór pochlebców wita cię, obsypują złotem kłamstw
Tłum Judaszów obok mknie, dasz im rękę - spiją krew

Z ust oszczercy płynie grzech, miłość z nienawiścią wraz
Zdrada czołga się do bram, strach z odwagą w kości gra

Głupi z mądrym toczy spór, wór głupoty ciężki jest
Obojętność wznosi mur, nim mur runie spłynie krew