Revolver - znak czasów czy totalna paranoja? Czy na początku XXI wieku można mówić o jednorodności muzyki?
Czy możliwe jest tworzenie w ramach jednego, ściśle określonego gatunku?
Jak widać na przykładzie krakowskiego zespołu Revolver fuzje stylów i przełamywanie wszelkich barier pomiędzy hermetycznymi zdawałoby się prądami są nieuniknione.
Właściwie w muzyce określanej mianem rockowej ( z wszystkimi jej przyległościami ) trudno wytyczyć jakieś jednorodne i łatwo odróżnialne kierunki.
Każde ciekawe i przyciągające uwagę nowe zjawisko opiera się na unikalnym i niepowtarzalnym przetworzeniu wszystkich dostępnych w danej chwili elementów.
Liczy się styl zespołu, będący w istocie wypadkową inspiracji wszystkich jego członków.
Tak jest i w przypadku Revolvera.
Kojarzony bardzo mocno z krakowską, eklektyczną sceną rock'n'rollową w wyśmienity sposób łączy najróżniejsze style współczesnej popkultury z niepowtarzalną atmosferą nigdy niezasypiającego miasta nad Wisłą.
Dla jednych przykład braku zdecydowania, dla innych grupa niezbyt normalnych odjazdowców, dla jeszcze innych znakomity przykład intuicyjnego poszukiwania nowego.
Kontrowersyjny obraz grupy jest w zdecydowanej większości podyktowany oryginalnym stylem Revolvera, który nie uznaje łatwych kompromisów, dzielnie broniąc się pastiszami i niezupełnie poważnymi interpretacjami pomnikowych wręcz utworów.
Doskonale sprawdzający się podczas koncertów zespół prezentuje wszystko to, co we współczesnej muzyce najlepsze: energię, rozwibrowany i kołyszący groove, interesujące solówki i teksty, które są ironicznymi komentarzami otaczającej artystów rzeczywistości.
Do tego dodać należy różnorodne źródła inspiracji wszystkich muzyków grających w obecnym składzie Revolvera.
Przyznać również należy, że wyłaniający się od 1996 r. z kipieli i otchłani krakowskiej sceny zespół bogaty jest w bagaż doświadczeń ludzi, którzy tworzyli wcześniejsze składy grupy.
Przez pięć lat Revolver "strzelał" pomysłami muzyków, zaangażowanych w wielu krakowskich grupach. Założyciel zespołu, gitarzysta Andrzej "Potok" Potoczek, to przecież także współzałożyciel kultowej DÜPĄ i prześmiewczych Pudelsów.
Oprócz niego w obecnym Revolverze występuje Waldemar Raźny, basista o nieokiełznanym temperamencie, który swoją niezwykłą grą wspierał wcześniej takie zespoły jak: Chłopcy z Placu Broni, Vavel Underground, Dekiel, Homo Twist.
Wokalista Piotr "Foreman" Foryś także nie jest nowicjuszem na rockowej scenie: jego ekstatyczny i charyzmatyczny głos przewodził kiedyś heavymetalowemu Helliasowi.
Uzupełniają towarzystwo: zafascynowany współczesnym rockiem perkusista Konrad Zieliński ( współpracujący wcześniej między innymi z Markiem Radulim ) i gitarzysta Bartek Latus, który chętnie eksperymentuje z ekstremalnymi gatunkami jazzu i funku a także prowadzi grupę Creative.
Owocem dotychczasowej działalności zespołu jest wydana w 2000 r. debiutancka płyta zatytułowana Dze Doorsz.
Każdy z muzyków ukształtowany jest przez inną tradycję.
Ich porozumienie wewnątrz Revolvera nosi ślady kompromisu i ekscytujących doświadczeń.
Taka miesznka jest możliwa chyba tylko w takim mieście jak Kraków: elektrycznym, pełnym niespodzianek i hipnotyzującym swoim klimatem.
Bo gdzie spotkać można zespół, w muzyce którego mieszją się: klasyczny rock z free jazzowymi improwizacjami?
Rock'n'roll z psychodelicznymi odjazdami?
Funkowy groove z bluegrassem i country?
Blues i reggae z surową hardcorową pulsacją?
To możliwe jest tylko w miejscu, w którym ogniskują się najciekawsze zjawiska na polskiej scenie alternatywnej, jazzowej i rock'n'rollowej.
Dlatego muzyka Revolvera wciaż zaskakuje, inspiruje i niezmiennie wprowadza w zmysłowy i taneczny trans.
Dodajac do tego nieco prześmiewczy, ironiczny dystans ludzi tworzących zespół do nierozpieszczajacej przecież rzeczywistości, otrzymujemy niezwykle osobistą i orginalną mieszankę penetrujacą obszary zbliżone do nowoczesnego rocka.
Choć dość eklektyczna, jest jednak w swojej różnorodności jednolita: dojrzała, pulsująca pozytywną energią, bezpośrednia i bez żadnych udziwnień.
Jeszcze raz potwierdza tezę, że to ludzie tworzą muzykę, a nie muzyka ludzi.
Niełatwa do zaszufladkowania, ale jasna i komunikatywna.
Na początku nowego wieku to niewątpliwie świeża próba zrealizowania idei muzyki ponadgatunkowej, absolutnej i ponadczasowej.