Pismo kulturalne "Śruba" Maj 2001. Zappowany Revolver.
Dziennik Polski sobota 13.06.2002 . Goscinny występ brytyjskiego wirtuoza skrzypiec. Kennedy z Revolverem.
Dziennik Polski czwartek 24.10.2002. Od Beatlesów do Kennedy'ego. Revolverowy Układ Gwiazd.

Pismo kulturalne "Śruba" Maj 2001
Zappowany Revolver
Dobrego rock&rola z mieszanką bluesa ( i nie tylko ) nigdy dość.
Tym bardziej miło mi przedstawić wam krakowską grupę Revolver.
Tak, tak, nie mylicie się - skojarzenia z the Beatles są jak najbardziej na miejscu.
To właśnie od tytułu przełomowej płyty kwartetu z Liverpoolu Revolver zapożyczył swoją nazwę.
Błedem byłoby jednak kojarzenie ich tylko z Beatlesami.
Owszem, tych ostatnich też tu słychać, ale oprócz nich mnóstwo innych wpływów: trachę punk rocka, metal, klasyczny rock, country ( sic! ), odrobinę Bacha i szczypta Milesa Davisa.
I oczywiście sporo bluesa.
Revolver powstał w okolicach roku 1997 najpierw pod nazwą "Dze Doorsz".
Grupę założył Andrzej Potoczek, postać wielce szanowana w rock&rollowym światku, gitarzysta legendarnej DÜPĄ a póżniej Pudelsów.
Towarzyszyli mu: Sławomir Ziemisławski na bębnach, Wiesław Woźniak na gitarze, Robert Mojrzesz ( nie mylić z pewnym prorokiem ) na gitarze basowej.
Skład grupy ulegał jednak licznym zmianom.
Na przełomie marca i kwietnia 1999 roku w krakowskim studiu "Underground" zespół nagrał materiał na debiutancką płytę zatytułowaną "Dze Doorsz".
Album został wydany przez wydawnictwo Rock Serwis.
Niewątpliwym atutem płyty jest jej zróżnicowanie.
Na "Dze Doorsz" grupa posiadała aż trzech wokalistów i klawiszowca.
Oprócz Potoczka śpiewali: Piotr Foryś ( rockowo ) i Andrzej Wojciechowski ( bluesowo ), a w klawisze uderzał Andrzej Blecharz.
Muzycznie mamy tu przegląd wielu gatunków i stylów: ostrzej, łagodniej, reggaeowo, bluesowo, dla każdego coś się znajdzie.
Mnie osobiście najbardziej spodobał się kawałek "A Dream" utrzymany w konwencji czadowego punk-country, z odjazdowym wokalem Potoczka.
Przypomniały mi się najlepsze czasy Dead Kennedys.
Wyjątkową kompozycją jest cover Rolling Stonesów "Play with Fire".
Revolver potrafił zachować oryginalny, niepokojący charakter utworu dorzucając jednak od siebie wiele nowego.
Płytę zamyka kawałek dedykowany pamięci Franka Zappy.
Urywa się niespodziewanie, tak jak niespodziewana i nagła była śmierć Franka.
W chwili gdy czytacie te słowa, grupa zakończyła nagrywanie swojego drugiego longplaya.
Według Potoczka jest to album o wiele mocniejszy i bardziej jednorodny, kompozycje zdradzają ostrzejsze oblicze zespołu.
Oprócz Andrzeja Potoczka, w Revolverze grają: perkusista Konrad Zieliński, basista Waldemar Raźny, gitarzysta Bartek Latus, a śpiewa Piotr Foryś.
Michał Bukowski

Dziennik Polski sobota 13.06.2002
Goscinny występ brytyjskiego wirtuoza skrzypiec
Kennedy z Revolverem
Brytyjski wirtuoz skrzypiec Nigel Kennedy zagrał gościnnie w utworze "Układ gwiazd", który zostanie umieszczony na nowym albumie krakowskiej grupy rockowej Revolver - "Miłość bezz granitz"
- To dla nas prawdziwy zaszczyt - powiedział "Dziennikowi" lider formacji Andrzej Potoczek.
- Poznaliśmy się ponad rok temu podczas jednego z występów Kennedy'ego w krakowskim klubie jazzowym Janusza Muniaka.
Okazało się, że mamy podobne poglądy na życie i sztukę i zaprzyjaźniliśmy się.
Kiedy przystąpiliśmy do rejestracji materiału na nowy album, zaproponowałem Nigelowi zagranie w jednym z utworów.
Zgodził się bez wahania.
Gdy przyjechał do Krakowa, aby nagrać płytę z zespołem "Kroke", przechwyciliśmy go po jednej z prób i podczas trzygodzinnej sesji zarejestrował swoją partię.
Materiał jest już zmiksowany i gotowy do wydania.
Nie wiadomo jeszcze, kto będzie jego wydawcą.
- Na naszej drugiej płycie znajdą się utwory w różnych stylach - podkreśla Potoczek.
- Będzie blues, rock & roll, hard rock i hard core.
W jednym z utworów zagrał z nami gościnnie Jarosław Śmietana.
Kierujemy naszą płytę do słuchaczy otwartych na wszystko to, co najlepsze we współczesnej muzyce.
Mam nadzieję, że tacy jeszcze są.
(GZL)

Dziennik Polski czwartek 24.10.2002
Od Beatlesów do Kennedy'ego
Revolverowy Układ Gwiazd
W pierwszych sekundach spokojna sekcja rytmiczna, delikatna perkusja, po chwili zjawiają się skrzypce, zaraz dochodzi gitara i melodeklamacja.
Brzmienie jakby hinduskie, a przynajmniej dalekowschodnie.
Gdyby nie język polski - pomyśleć by można, że to import z małego sklepu muzycznego z Anglii, zajmującego się rozprowadzaniem muzyki niezależnej.
Takie wrażenia towarzyszą słuchaniu utworu "Układ gwiazd" zespołu Revolver.
Zespołu jak najbardziej polskiego; co więcej - zespołu jak najbardziej krakowskiego.
Wydana w 1966 roku płyta legendarnej liverpoolskiej czwórki patronuje nazwie krakowskiego zespołu.
Andrzej "Potok" Potoczek, lider i założyciel zespołu jest na co dzień lektorem języka angielskiego.
Wcześniej współtworzył DÜPĄ z którego powstali Pudelsi.
"Potok" uwielbia muzykę pod wieloma postaciami.
Jest jednym z niewielu na świecie szczęśliwych posiadaczy autobiografii Milesa z autografem artysty.
W grupie towarzyszą mu perkusista Konrad Zieliński, basista Waldemar Raźny, gitarzysta Bartek Latus, wokalistą jest Piotr Foryś.
Od powstania grupy w 1996 roku skład Revolvera jednak zmieniał się parokrotnie.
Grali w nim międzi innymi muzycy Oddechu, Davna, Vavel Underground, Tiltu.
W 1999 roku Revolver nagrał wydaną przez Rock Serwis płytę "Dze Doorsz".
- Płytę traktowaliśmy jako demo - tłumaczy Potoczek.
- Śpiewał wtedy Zdzisio Andrzej Wojciechowski, który dzięki barwie i brzmieniu swojego głosu mógłby spokojnie zastepować Joe Cockera.
Powiązania muzyczne Revolvera nie ograniczają się jedynie do Beatlesów, Milesa i Cockera.
Słychać to na najnowszej płycie zespołu.
- Gramy w różnych konwencjach - zachęca Potoczek.
Każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie.
Są rzeczy ciepłe, delikatne, są też ostrzejsze, bardziej agresywne.
Przesłuchanie płyty potwierdza opinie lidera; po transowym Dzikim sercu można posłuchać nieco bardziej bluesowo-rockowych "Miłości bezz granitz" i "Manyaka".
Muzycy Revolvera zresztą nie stronią od słuchania muzyki.
W ich odtwarzaczach znaleźć można płyty z klasyką rocka, muzyką jazzową.
- Osobiście uwielbiam muzykę baroku; inspiruje mnie Bach - wyznaje lider.
Bacha i jazz uwielbia także Raźny.
Przebojem na płycie będzie z pewnością utwór nagrany wraz z Nigelem Kennedym.
- Jakiś czas temu poznałem go przy okazji koncertu w Harris Piano Jazz Bar w Krakowie - opowiada Potoczek.
Związany z Krakowem wirtuoz instrumentu zgodził się przyjść do studia, w którym nagrywał Revolver.
Rezultat słychać w Układzie gwiazd; świetna produkcja łącząca delikatne, choć wyrażne brzmienie skrzypiec artysty oraz oryginalna kompozycja - to zasługa Potoczka.
- Zajęło mi to kilkadziesiąt godzin ciężkiej pracy w studiu.
Revolver teraz czeka na ostateczną decyzję wytwórni.
Być może już wkrótce do sklepów trafi płyta zespołu.
Oprócz muzyki Beatlesów i Kennedy'ego w życiu muzyków zacznie się liczyć także głos publiczności.
Marcin Wilk